Wilcze - Szczęśliwy finał poszukiwań
Szczęśliwie zakończyły się prowadzone w niedzielę poszukiwania 35-letniej mieszkanki Berzyny. Kobieta około godziny 11:00 przebywając u swego znajomego w Dolnej Obrze wyszła z domu i oddaliła się w nieznanym kierunku. Poszukiwania prowadzone między innymi przez policjantów zakończono odnalezieniem kobiety po godzinie 22:00.
24.05.2026 r. ok.godz. 12:30 dyżurny KPP w Wolsztynie odebrał informację o zaginięciu 35-letniej mieszkanki Berzyny, która przebywając u swego znajomego w Dolnej Obrze wyszła z domu i oddaliła się w nieznanym kierunku. Z przekazanych informacji wynikało również, że kobieta wysłała wiadomość sms do rodziny świadczącą o tym, że jest w silnym kryzysie emocjonalnym.
Okoliczności towarzyszące zaginięciu kobiety wskazywały na zagrożenie jej zdrowia i życia, w związku z czym natychmiast wszczęte zostały poszukiwania. Komendant Powiatowy Policji w Wolsztynie insp. Katarzyna Sobczak-Kukawka ogłosiła alarm dla policjantów. Na miejsce skierowani zostali funkcjonariusze z KP w Sulechowie i KPP w Wolsztynie oraz KMP w Zielonej Górze (przewodnicy psów). Do funkcjonariuszy dołączyli też strażacy KP PSP Wolsztyn i Sulechów, OSP Wroniawy, OSP Kargowa, OSP Obra, OSP Świętno oraz Grupa Poszukiwawcza PCK Poznań, a także rodzina i znajomi zaginionej.
Wiadomość o zaginięciu kobiety trafiła do wielu mieszkańców powiatu wolsztyńskiego za pośrednictwem mediów społecznościowych, gdzie możliwe było udostępnianie informacji o prowadzonych działaniach poszukiwawczych. Dzięki temu z każdą chwilą zwiększała się liczba osób, które potencjalnie mogły przekazać policjantom cenne informacje.
Działania prowadzone na terenie województw Lubuskiego i Wielkopolskiego, przy użyciu nowoczesnego sprzętu, w tym dronów, łodzi motorowych, quada i psów tropiących realizowane były zarówno z lądu, wody, jak i powietrza. Policjanci sukcesywnie przeczesywali kolejne sektory wyznaczone na terenach leśnych, sprawdzali każdy z otwartych sklepów, ośrodki wypoczynkowe, opuszczone budynki, opływali jeziora i patrolowali tereny do nich przyległe.
Kilka godzin po rozpoczęciu działań dzięki publikacji postu dotyczącego zaginionej, policjanci uzyskali informację o tym, że kobieta widziana była na drodze pomiędzy Świętnem i Wilczem. Zauważyło ją małżeństwo, które zaproponowało podwiezienie do najbliższej miejscowości. Kobieta nie skorzystała jednak z tej propozycji, tłumacząc, że pójdzie znanym sobie skrótem przez las.
Uzyskana informacja sprawiła, ze poszukiwania przeniesione zostały w rejon Świętna i Wilcza. Teren, podobnie jak we wcześniejszych działaniach podzielony został na sektory, z których każdy został dokładnie przeszukany. Pomimo podjętych wysiłków poszukiwania nie przynosiły jednak rezultatu.
Zbliżająca się pora nocna spowodowała, że w uzgodnieniu z sołtysem Wilcza rozpoczęto organizację punktu dowodzenia, który miał funkcjonować na terenie miejscowości w przypadku kontynuowania poszukiwań.
Tuż po godzinie 22:00 do policjantów dotarła informacja, że kobieta widziana była nieodległej części Wilcza. We wskazane miejsce skierowany został patrol. Jak się okazało informacja była prawdziwa. Kobieta była wycieńczona oraz częściowo odwodniona, uskarżała się tez na uraz nogi, jednak jej życiu nic już nie groziło. Na miejscu pomocy udzielili jej ratownicy PCK z Poznania, którzy przeprowadzili podstawowe badania oraz zabezpieczyli bandażem miejsce urazu. Po dojeździe Zespołu Ratownictwa Medycznego kobieta przetransportowana została do wolsztyńskiego szpitala.
Trwające kilkanaście godzin działania poszukiwawcze zakończyły się odnalezieniem kobiety. Szczęśliwie poza drobnym urazem nogi nie doznała ona żadnych obrażeń.
Pomyślny finał był wypadkową wielu działań - ludzkiej determinacji, użytego sprzętu i zwierząt, zaangażowania wielu osób, przekazu informacji i zwykłej chęci niesienia pomocy. Pozostaje mieć nadzieję, że odnaleziona kobieta znajdzie potrzebne jej wsparcie oraz pomoc, a taka sytuacji nigdy się nie powtórzy.