Wolsztyn - Wirtualny zysk okazał się realną stratą
Stratą sięgającą 135 tysięcy złotych zaowocowało zaufanie, jakim mieszkaniec powiatu Wolsztyńskiego obdarzył nieznaną kobietę, która jako „opiekun inwestycyjny” pomagała mu w inwestowaniu jego pieniędzy. Zmanipulowany mężczyzna przelewał środki od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych na poczet przyszłych zysków. Finałem kilkutygodniowej znajomości okazało się oszustwo, a obiecane profity pozostały wyłącznie po stronie przestępcy.
Kilka dni temu policjanci Wydziału Kryminalnego Wolsztyńskiej jednostki przyjęli zawiadomienie dotyczące oszustwa, którego ofiarą padł mieszkaniec powiatu Wolsztyńskiego. W wyniku działania przestępcy mężczyzna stracił 135 000 złotych.
Wszystko zaczęło się w połowie stycznia tego roku, kiedy mężczyzna przeglądając Internet trafił na ogłoszenie dotyczące inwestowania na platformie inwestycyjnej. Zainteresowany tą tematyką, wszedł na stronę, na której zawarte były informacje o sposobach inwestowania na różnego rodzaju rynkach i wypełnił formularz zgłoszeniowy.
Jeszcze tego samego dnia z mężczyzną skontaktowała się przedstawicielka platformy, która pomogła mu założyć konto, by mógł rozpocząć inwestowanie. W krótkim czasie do mężczyzny zadzwoniła kolejna kobieta. Poinformowała, że będzie jego „opiekunem inwestycyjnym”, a jej zadaniem będzie inwestowanie środków i osiąganie jak najwyższych zysków. Rozmówczyni tłumaczyła, że inwestycje dotyczyć będą miedzy innymi rynku metali szlachetnych, ropy naftowej i kryptowalut.
Zmanipulowany przez kobietę inwestor otworzył konto w jednym z zagranicznych banków, na które przelał kilkadziesiąt tysięcy złotych. By zwiększyć swoje zdolności finansowe mężczyzna zaciągnął dwa kredyty na kolejnych kilkadziesiąt tysięcy złotych w swoim rodzimym banku i również przelał je na nowe konto. W ten sposób zgromadził na nim 135 000 złotych.
W przeciągu kilku kolejnych tygodni kontaktująca się z nim telefonicznie kobieta nakazywała mu generowanie kodów BLIK na sumy od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych, które następnie jej przekazywał i zatwierdzał. Mężczyzna był przekonany, ze inwestowane przez niego pieniądze przynoszą mu wymierne zyski o czym świadczyły dane widoczne na jego koncie.
Przełom nastąpił w połowie marca, kiedy kobieta poinformowała go, że zyski inwestycyjne przekroczyły 100 000 dolarów i konieczne będzie przejście procedury weryfikacyjnej, która ma zaświadczyć, że nie pochodzą one z działalności przestępczej. Krótko potem kobieta zażądała kolejnej wpłaty na konto. Miało to być 40 000 złotych, na co mężczyzna już się nie zgodził i poinformował ją, że chce się wycofać i wypłacić zarobione pieniądze. Kobieta potwierdziła możliwość takiej operacji w następnym dniu, uzależniając jednak wypłatę całości zgromadzonych środków od wpłaty wspomnianych już 40 000 złotych. Mężczyzna zorientował się, że padł ofiara oszustwa i odmówił, a kontakt z „opiekunem inwestycyjnym” został zerwany.
W sprawie wszczęte zostało postępowanie przygotowawcze. W przypadku ustalenia sprawcy może on trafić do więzienia nawet na 8 lat.
Policjanci apelują do wszystkich o daleko idącą ostrożność w podobnych przypadkach. Inwestowanie pieniędzy zawsze wiąże się z ryzykiem, więc osoby które nie posiadają specjalistycznej wiedzy na ten temat powinny powstrzymać się od powierzania swoich pieniędzy osobom poznanym w tak niejasnych okolicznościach. W takich przypadkach ostrożność, nawet jeśli okaże się przesadna może być zachowaniem, które uchroni nas przed staniem się ofiarą oszusta. Opisujemy mechanizm działania oszustów, by na tym przykładzie ostrzegać potencjalne ofiary i dać im możliwość rozpoznania zagrożenia.