Aktualności

Alkohol, brak wyobraźni i 10-letni pasażer

drinkMyliłby się ten, kto sądzi, że kontrola drogowa to czynność kojarzona wyłącznie z głównymi ciągami komunikacyjnymi. Policjanci Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego wolsztyńskiej komendy podczas patrolu wykonywanego na trasie Wolsztyn – Ruchocki Młyn zauważyli w przydrożnym rowie fiata punto, a przy nim mężczyznę, którego zachowanie jednoznacznie wskazywało, że znajduje się pod wpływem alkoholu. Jak się niebawem okazało była to zaledwie część okoliczności dotyczących tego zdarzenia …
 
18.01.2010r. ok.godz. 16:00 policjanci Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego KPP w Wolsztynie podczas patrolu wykonywanego na trasie Wolsztyn – Ruchocki Młyn zauważyli w przydrożnym rowie fiata punto, a przy nim mężczyznę. W trakcie podjętej interwencji okazało się, że powodem, dla którego auto znalazło się w rowie była utrata panowania nad pojazdem, która wynikała ze stanu w jakim znajdował się jego szofer. Policjanci ustalili, że kierującym jest 50-letni mieszkaniec Starej Tuchorzy. Badanie alkotestem potwierdziło widoczne gołym okiem symptomy nadmiaru alkoholu w organizmie, a sam wynik wskazał na stan nietrzeźwości 1,13 mg/l (2,37 promila). W trakcie wykonywanych czynności na miejsce kolizji nadjechał ciągnik rolniczy, z którego wysiadł kierowca i kilkuletni pasażer. Dalszy rozwój wypadków wprawił w osłupienie policjantów, a jednocześnie pozwolił na ustalenie pełnych okoliczności zdarzenia. Jak się bowiem okazało pasażerem ciągnika był 10-letni syn kierowcy fiata, który kilkadziesiąt minut wcześniej brał udział w kolizji zakończonej w rowie. Chłopiec szczęśliwie nie odniósł żadnych obrażeń i po wydostaniu się z samochodu tzw. „stopem” pojechał do Starej Tuchorzy, by razem z sąsiadem wrócić do ojca i wyciągnąć auto z rowu.

Skrajna nieodpowiedzialność i brak wyobraźni 50-latka złożyły się na spowodowanie przez niego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz narażenie na  niebezpieczeństwo własnego syna.
 
Teraz za popełnione przestępstwo odpowie przed sądem. Grozi mu kara pozbawienia wolności do  2 lat.
Powrót na górę strony